W nocy z 13 na 14 grudnia małżeństwo Marta i Janusz Gąsiorowscy zostali aresztowani i przewiezieni do gmachu służby bezpieczeństwa. Profesorka Marta Gąsiorowska została internowana i przewieziona do Gołdapi, gdzie przebywała 7 miesięcy. Po ogłoszeniu tzw. amnestii jako ostatnia wraz z Anną Walentynowicz opuściła miejsce odosobnienia. Kiedy zgłosiła się do pracy w I Liceum, okazało się, że nie ma dla niej miejsca w szkole, w której pracował jej ojciec, profesor Stanisław Rossowski, w której złożyła egzamin dojrzałości i w której - po ukończeniu studiów - pracowała jako polonistka. Została przeniesiona do Szkoły Podstawowej nr 19 na Poniatowie.
Dyrektora Janusza Gąsiorowskiego wprawdzie wypuszczono po kilkunastu godzinach, ale wkrótce potem kazano stanąć przed tzw. egzekutywą Komitetu Wojewódzkiego PZPR, żądając za cenę abolicji potępienia działalności żony i akceptacji stanu wojennego. Kiedy odmówił, rozpoczęły się brutalne szykany. W styczniu 1982 roku został zdjęty ze stanowiska dyrektora I Liceum i mianowany szkolnym pedagogiem. W sierpniu tego samego roku otrzymał przeniesienie do Zespołu Szkół Odzieżowych, choć władze znakomicie wiedziały, że w placówce tej etat historyka jest zajęty. Ostatecznie - aż do przejścia na emeryturę - pracował jako wychowawca w zakładzie opiekuńczym w Kozicach. W 1982 roku - wraz z liderem wałbrzyskiej Solidarności i późniejszym senatorem, Mieczysławem Tarnawskim - otrzymał nagrodę i medal za wierność ideałom Solidarności.
| < Poprzednia | Następna > |
|---|




