1 Liceum Ogólnokształcące i Publiczne Gimnazjum nr 12

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki
Start Historia szkoły Kalendarium Powstanie polskiej szkoły

Powstanie polskiej szkoły

Pierwszy budynek Państwowego Gimnazjum i Liceum w Wałbrzychu to wspólny budynek ze Szkołą Podstawową nr 1 przy ulicy Piaskowej (przemianowana wkrótce na ulicę Bolesława Limanowskiego). Helena Służałek jako pełnomocnik Kuratora Okręgu Szkolnego Wrocławskiego usiłowała ulokować szkołę w budynku po niemieckiej Oberrealschule przy ulicy Paderewskiego 17. Niestety, gmach zajęty był przez jednostkę sowieckiej armii.

Inauguracja roku szkolnego 1945/46 nastąpiła 1 października. Uczniowie uczestniczyli we mszy św. w kościele Aniołów Stróżów, a następnie wysłuchali przemówienia p.prof. Heleny Służałek (polonistki) i odśpiewali rotę. Pod koniec pażdziernika stanowisko dyrektora szkoły obejmuje profesor Władysław Dubaj, człowiek wielkiej wiedzy i kultury. W dniu 1 listopada szkoła licząca wówczas 12 oddziałów i około 300 uczniów uzyskuje wreszcie upragniony gmach przy ulicy Paderewskiego 17. Poza tradycyjnymi izbami szkolnymi posiadał on świetnie urządzone, choć zarazem mocno zniszczone gabinety: fizyczny, biologiczny, chemiczny, geograficzny, salę rysunkową, aulę i salę gimnastyczną. Od 6 grudnia 1945 szkoła nosi miano Bolesława Limanowskiego.

W listopadzie 1945 roku Państwowy Urząd Repatriacyjny (PUR) przydzielił szkole dwudziestohektarowe, dobrze utrzymane gospodarstwo rolne. Niestety, w lipcu (!) 1946 roku mająteczek ten przejęło Zjednoczenie Przemysłu Węglowego, wydzierżawiając w zamian szkole mocno zaniedbane gospodarstwo w Bożej Górze [Gottesberg], czyli w dziesiejszym Boguszowie. Dzięki wysiłkom pracowników, a zwłaszcza profesora Kazimierza Batosza po pewnym czasie gospodarwstwo to zaczęło dostarczać internatowej stołówce znaczne ilości produktów rolnych.

SPOŁECZNOŚĆ SZKOLNA

Zdecydowaną większość uczniów stanowili ekspatrianci z Kresów, ale też wśród wychowanków byli dawni mieszkańcy Warszawy, Wielkopolski, Kieleckiego, Krakowskiego, Śląska. W ich mowie pobrzmiewały różne melodie, różnili się akcentem, posługiwali się też niekiedy odmiennym słownictwem, przynosili różne obyczaje. Dawało to asumpt do żartów i niekiedy namiętnych dyskusji, niesłychanie rzadko natomiast stawało się zarzewiem konfliktów. Uczniowie zadziwiająco szybko zrozumieli, że w gruncie rzeczy wszyscy stracili rodzinny dom, że są w jakimś sensie nomadami, więc bardziej przystoi im poczucie solidarności niż odgrzewanie dzielnicowych antagonizmów.
Dominowali dawni mieszkańcy Borysławia i Drohobycza, ale byli też ekspatrianci z Wilna, Dubna, Stanisławowa, Tarnopola, Brzeżan, Żydaczowa, Brześcia nad Bugiem, Łucka, Krzemieńca, Kamionki Strumiłowej, Czortkowa, Zaleszczyk i wielu innych miejscowości kresowych. Sytuacja ta będzie ulegać zmianie w drugiej połowie lat sześćdziesiątych, kiedy to statystyczną przewagę zaczną osiągać uczniowie urodzeni po wojnie już na ziemiach zachodnich.

Zakończenie roku szkolnego 1946/47 miało wyjątkowo uroczysty charakter. Po mszy uczniowie spotkali się w auli, wysłuchali przemówienia dyrektora, następnie obejrzeli m.in. występ zespołu tanecznego oraz fragment Zemsty, wysłuchali w wykonaniu kolegów jeden ze sławnych dialogów Tońcia i Szczepcia z Wesołej Lwowskiej Fali i wreszcie brawami powitali występ świetnego chóru szkolnego.

W rok szkolny 1947/48 szkoła weszła jako organizm w pełni dojrzały i dobrze funkcjonujący, w dodatku o wyraźnie prospołecznym nastawieniu. W październiku 1947 roku na przykład Samorząd Szkolny wysłał 30 kolegów do Warszawy dla wsparcia ogólnonarodowej akcji odbudowy stolicy.

Równocześnie rozpoczęła się stopniowa, ale konsekwentnie narastająca presja ideologiczna na młodzież. W jesieni 1947 roku powstały w szkole koła Związku Walki Młodych, organizacji afiliowanej przy Polskiej Partii Robotniczej, oraz Związku Młodzieży Demokratycznej, nad którym patronat sprawowało Stronnictwo Demokratyczne coraz wyraźniej poddające się wpływom komunistycznej lewicy. Organizacje te nie miały wówczas zbyt wielkiego wpływu na uczniów i funkcjonowały na marginesie życia młodzieży, która w zdecydowanej większości sympatyzowała ze Związkiem Harcerstwa Polskiego i Sodalicją Mariańską.

Marksizm coraz wyraźniej stawał się obowiązującą doktryną państwową. Młodzież coraz częściej brała udział w imprezach o wyraźnie politycznym zabarwieniu, jak obchody rocznicy powstania Armii Czerwonej, składanie wieńców pod tzw. Pomnikiem Wdzięczności, spotkania z aktywistami ZWM itd.

Ale zdarzały się też chwile mniej obciążone politycznymi serwitutami. Oto wałbrzyscy górnicy postanowili dochód uzyskany za jeden dzień pracy przeznaczyć na zakup książek dla lokalnych szkół. Znaczna część tego daru przypadła Gimnazjum i Liceum im. Bolesława Limanowskiego. Jego uczniowie odwdzięczyli się górnikom występami zespołów tanecznego i dramatycznego oraz chóru.

Aktywnie działały takie organizacje, jak ZHP, PCK, Liga Morska, Sodalicja Mariańska i ZWM. W sprawozdaniu dyrekcji za rok szkolny 1947/48 znajdujemy symptomatyczny passus: „Dzięki wyjątkowej działalności naszego koła znikła prawie zupełnie nieufność względem ZWM, a liczba członków w stosunkowo krótkim czasie wzrosła z 24 do 60.Gwoli historycznej prawdy dodajmy jednak, że głównym argumentem za wstępowaniem do tej organizacji była jawna sugestia, że członkowie ZWM będą uprzywilejowani podczas starań o przyjęcie na wyższą uczelnię.

We wrześniu 1947 roku naukę rozpoczęło 905 uczniów skupionych w 22 oddziałach, do końca roku szkolnego w obu pionach -młodzieżowym i wieczorowym - dotrwało 763. Odsiew był więc znaczny. Jego przyczyny? Wypadki losowe, kłopoty z nauką wobec wysokich wymagań nauczycieli, zmiana kierunku kształcenia na bardziej "praktyczny".

Coraz wyraźniej zmieniała się struktura socjalna uczniów. Jeżeli bowiem w pierwszym roku istnienia szkoły przeważali wychowankowie z rodzin inteligenckich, to już w drugim roku szkolnym w klasach gimnazjalnych statystyczną przewagę zaczęli osiągać uczniowie ze środowisk robotniczych i chłopskich. W klasach licealnych w dalszym ciągu utrzymywała się przewaga młodzieży inteligenckiej.

Egzaminy maturalne nadal odbywały się w dwóch terminach: jesiennym i wiosennym (1948). Ze statystyki wynika, że wyjątkową popularnością cieszył się profil matematyczo-fizyczny, co wiąże się z charakterystycznym dla czasów powojennych pragmatyzmem młodzieży, która wyraźnie preferowała studia politechniczne, a także medycynę i farmację. Kierunki te miały zapewnić młodym ludziom pracę i chleb w każdych okolicznościach.
Syndrom wojny ciągle był niezwykle silny.

Powstała szkoła miała strukturę przedwojennego gimnazjum i liceum. Tworzyli ją nauczyciele, którzy przed wojną uczyli w renomowanych gimnazjach, posiadali tytuły naukowe, wykładali na uniwersytecie (było to normą, że najzdolniejsi z nauczycieli gimnazjalnych stawali się nauczycielami akademickimi). Szkoła stawiała sobie za zadanie - jak przez wieki - wychowywać i uczyć przez zaznajamianie z treściami i przez zrozumienie tych treści czy to w świetle matematyki, fizyki, czy to logiki, czy też literatury, sztuki, religii. Spiritus movens tego przedsięwzięcia był dyrektor szkoły, Władysław Dubaj, z wykształcenia germanista, człowiek ogromnego autorytetu dzięki nie tylko wszechstronnej wiedzy, ale i wielkiej kultury osobistej.

 
Reklama