Wycieczka do Skalnego Miasta w Czechach odbyła się 5 listopada. Choć pogoda nie dopisała, nie popsuło to humorów, a skalne twory przypominające przeróżne zwierzęta i postacie bardzo podziałały na wyobraźnię. Chodzenie bez szlaku w czasie gęstej mgły też było wielkim przeżyciem, a turlanie wielkich bel słomy okazało się bardzo zajmującym zajęciem. Można było też podszkolić się w języku angielskim, bo towarzyszyło nam dwóch przebywających obecnie w Wałbrzychu Anglików, Rob i Jim. Cała wyprawa została uwieńczona smakowitym czeskim obiadkiem w Teplicach.



