W sobotę, 22 stycznia, wybraliśmy się na dwudniową wycieczkę w Karkonosze, a raczej ich obrzeża, okolice Kowar i Jarkowic. Chcieliśmy zdobyć przełęcz Okraj, ale świeży śnieg i ogromne zaspy uniemożliwiły nam to. Zwiedziliśmy za to sztolnie kopalni uranu, gdzie mogliśmy poddać się zdrowej inhalacji radonowej i posłuchać opowieści i anegdot wesołej przewodniczki. Potem były zaspy, zaspy i jeszcze raz zaspy. Najbardziej dotkliwe okazały się dla wędrującej z nami Australijki Joanne, która jeszcze nigdy nie widziała tyle białego puchu. Zasłużony odpoczynek otrzymaliśmy w schronisku Srebrny Potok w Jarkowicach.
Drugi dzień okazał się bardziej słoneczny. Przewędrowaliśmy wokół zbiornika Bukowna, przeprawiając się szczęśliwie po krze na rzece Bóbr (dużo śmiechu!).



