1 Liceum Ogólnokształcące i Publiczne Gimnazjum nr 12

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki
Start Wymiany z Niemcami Arnold–Janssen-Gymnasium Neuenkirchen (2.06 – 6.06.2009)

Arnold–Janssen-Gymnasium Neuenkirchen (2.06 – 6.06.2009)

Kolejna wymiana młodzieży między naszą szkołą a Arnold–Janssen-Gymnasium  Neuenkirchen odbyła się w dniach 2.06. – 6.06.2009. Opiekunem naszej małej, ale bardzo zgranej ośmioosobowej grupy (Iwaszkiewicz Anna, Janiszewski Bartosz, Kudryk Olga, Lahutta Bartosz, Orzeszek Joanna, Starzyńska Ewa, Wajs Joanna oraz Walczak Ewa) był p. prof. Wojciech Chudziński.

Do Niemiec wyjechaliśmy 1 czerwca liniowym autobusem. Po trwającej prawie 11 godzin podróży dotarliśmy zgodnie z planem do Münster. Tam czekali na nas nasi gospodarze – niemieccy uczniowie wraz z rodzicami. Był też oczywiście „szef” niemieckiej grupy – p. Norbert Frisse. Po serdecznym powitaniu pojechaliśmy na krótki odpoczynek do goszczących nas rodzin.

Po południu mieliśmy możliwość zapoznania się z najciekawszymi zabytkami Münster: zwiedziliśmy m.in. katedrę oraz ratusz miejski. W słynnej Friedenssaal wysłuchaliśmy informacji na temat roli, jaką pełniło miasto podczas obrad poprzedzających podpisanie pokoju westfalskiego, kończącego wojnę trzydziestoletnią.

Następnego dnia, w środę, 3 czerwca, pojechaliśmy pociągiem do Kolonii. Trwająca prawie dwie godziny podróż nie była nużąca, gdyż mogliśmy sprawdzić w praktyce naszą znajomość języków obcych (oczywiście głównie języka niemieckiego, ale gdy zaczynało nam brakować słówek – to i angielskiego), podtrzymując i rozwijając towarzyskie kontakty, nawiązane poprzedniego dnia.

W Kolonii zwiedziliśmy najpierw znaną w całym świecie katedrę. Centralnym punktem tej świątyni jest relikwiarz Trzech Króli. Najciekawszym elementem zwiedzania było jednak niewątpliwie wejście na platformę widokową mieszczącą się na szczycie katedralnej wieży. Pokonanie ponad stumetrowej różnicy poziomów i „zaliczenie” 533 stopni nie było co prawda ot takim sobie spacerkiem, ale widoki z platformy całkowicie zrekompensowały nam ten wysiłek!

Równie ciekawy był drugi punkt programu – wizyta w Muzeum Czekolady. Można tu zobaczyć jak wygląda proces produkcji czekolady oraz posmakować darmowych próbek, podawanych przez uroczą panią. Jeśli komuś było mało, mógł kupić ile tylko chciał (a raczej – na ile starczyło „środków płatniczych”) w sklepie, znajdującym się tuż przy wejściu do muzeum. Pobyt w tym miejscu to było naprawdę „pyszne” przeżycie. Szkoda, że nie mogliśmy zostać tam jeszcze kilka godzin!

W czwartek, 4 czerwca, byliśmy przed południem w naszej partnerskiej szkole. Budynek jest bardzo nowoczesny, sale dobrze wyposażone, hala sportowa – godna pozazdroszczenia. W Arnold-Janssen-Gymnasium uczy się ponad 1000 uczniów. W trakcie czwartkowego pobytu mieliśmy możliwość uczestniczenia w kilku lekcjach, część z nas mogła się nawet przez moment poczuć, jak w … browarze. To nasz niemiecki opiekun, p. Frisse, nauczyciel chemii, na swojej lekcji przeprowadzał wraz z uczniami proces warzenia piwa. Oczywiście o żadnej konsumpcji nie mogło być mowy – wiadomo szkolna prohibicja (sic!).

Tego samego dnia, po południu, byliśmy ponownie w Münster. Zwiedzaliśmy wystawę poświęconą ofiarom Holocaustu oraz innym ofiarom faszystowskich zbrodni. Wystawa ta mieściła się w willi Ten Hompel. W czasie II wojny światowej w budynku tym był ośrodek przygotowujący niemieckich policjantów do „pracy” w obozach zagłady oraz gettach. Na koniec pobytu uczestniczyliśmy w zajęciach warsztatowych, podczas których przedstawiono nam historię jednego z oprawców. Naszym zadaniem było wypowiedzenie się na temat winy lub uniewinnienia tego człowieka.

W piątek, 5 czerwca, byliśmy w Bremie. Naszą przewodniczką była Polka z pochodzenia, mieszkająca od ponad 20 lat w Niemczech. Nasi gospodarze zaplanowali zwiedzanie dwujęzyczne, tzn. pani przewodnik miała opowiadać nam o swoim mieście i po polsku, i po niemiecku. Rychło jednak przekonała się, że nasza znajomość języka niemieckiego jest na tyle dobra, że nie musimy słuchać objaśnień w języku polskim. Pani przewodnik pochwaliła nas, mówiąc, że po raz pierwszy spotyka się z tak dobrą językowo grupą. Jeszcze bardziej „urośliśmy” w jej oczach, gdy okazaliśmy się lepsi od naszych niemieckich przyjaciół – to my pierwsi powiedzieliśmy, z ilu landów składają się Niemcy.

Po tym grupowym zwiedzaniu mieliśmy czas wolny. Mogliśmy sami, na własną rękę, poznawać uroki tego pięknego miasta.

Ostatnim punktem programu pobytu w Bremie była przejażdżka statkiem po Wezerze i zwiedzanie z pokładu statku portu bremeńskiego. Bardzo nam się ten półtoragodzinny rejs podobał. Szkoda tylko, że dość mocno wiało i było zimno. Nie dało rady siedzieć przez tak długi czas na górnym, nieosłoniętym pokładzie. Na szczęście niżej, w przytulnej kawiarence, było cicho i ciepło.

Ostatni dzień pobytu rodziny nas goszczące mogły zorganizować według własnego uznania. Niektórzy z nas byli na wycieczce z ogrodzie zoologicznym w Rheine, inni spędzili ten dzień poznając uroki krajobrazowe okolic Emsdetten lub Neuenkirchen.

Oczywiście dla nas uczniów najciekawsze były spotkania „pozaprogramowe” – popołudniowe i wieczorne spotkania w mniejszym lub większym gronie z naszymi niemieckimi przyjaciółmi. To takie „imprezy” budują prawdziwą więź i powodują, że nie chce się wyjeżdżać – tak było też i w naszym przypadku. Dla wielu z nas pobyt ten był nie tylko okazją do nawiązania serdecznych relacji z naszymi koleżankami i kolegami, ich rodzinami, ale i bardzo dużym bodźcem do nauki języka niemieckiego.

Nie zapomnimy okazanej nam gościnności i prawdziwie rodzinnej atmosfery, jakiej doświadczyliśmy przez tych kilka dni. Dlatego tak trudno nam było się rozstać. No, ale cóż – wszystko się kiedyś kończy. W sobotę, 6 czerwca, o 19:00 wyruszyliśmy w podróż powrotną.

Już teraz cieszymy się i oczekujemy z radością rewizyty naszych przyjaciół.

Bis zum nächsten Mal, liebe Freunde!

Zapraszamy do obejrzenia galerii zdjęć z wyjazdu.

 
Reklama